koraliki Bycia
nanizywane na sznurki chęci
posypały się po podłodze codzienności
a wydawało się, że pierwszy wzór tworzył spóną całość
wydawało się...
nie wiem jeszcze czy stać mnie na to aby pozbierać to co zostało
i zacząć od nowa
---
ot pseudopoetycki wyraz...
czego?
rozczarowania?
nie, to niewłaściwe określenie, ale dzisiaj nie znam lepszego
zgubiłam słowa
kiedyś wystarczyło coś zauważyć...
a dziś?
jest coraz trudniej
potrzebuję pomocy
tylu ludzi obok mnie a czuję się sama
potrzebuję pomocy
kiedy były słowa
wiedziałam co się dzieje
umiałam to wyartykułować
teraz czuję
?
coś
...
słowa zapewniają otoczkę skupienia
łatwiej wtedy znaleźć spokojną przestrzeń
oddalamy się od siebie. z każdą minutą rośnie liczba kilometrów.
to jedynie kilka dni, to jedynie święta.
nie zgadzam się. tylko co mam zrobić ze swoją niezgodą?
pozostaje zepchnięcie w podświadomość.
coś czego nie miałam i niepowinnam sobie robić....
odległość boli.
dodatkowo jestem zmęczona. a im bardziej jestem zmęczona tym mniej się kontroluję.
górę biorą emocje...
to jedynie kilka dni, to jedynie święta.
moja mantra.
tęsknię.
bardzo.
skomentuj (0)